wtorek, 5 listopada 2013

Moja pierwsza (praktyczna) torba

Dziś powrót do działania po świątecznym lenistwie ;)

Pochwalę się Wam w końcu (bo stworzone już w tamtym tygodniu) efektami mojej pierwszej próby uszycia torby :) Założenie było: wygodna, pojemna torba na zakupy lub na jednodniowy wypad. Efektowna być nie miała, więc na dizajn, czy co tam nie zwracajcie uwagi :P

Uszyłam ją z trzech materiałów: szarego (tego od zasłon i poduszki), białego i żółtego. Dodatkowo opatrzyłam ją w rączki, które znalazłam w lumpixie. Taki mały krok po kroku dla Was .. może skusicie się spróbować swoich sił :D

Zaczynamy od wycięcia kawałków materiału (wszystkie "części" podwójnie, tj. materiał wierzchni - szary - plus podszewka, w moim przypadku o kolorze białym) na przód, tył, spód i boki torby:


Następnie doszywamy do poszczególnych "części" np. kieszenie. Ja doszyłam jedną pojemną kieszeń wewnątrz (czyli do białego materiału), a drugą na zewnątrz (doszyłam ją do szarego materiału) usytuowaną pod skosem.

Kieszeń utworzyłam z dwóch materiałów (tak jak w przypadku torby - wierzchniego i podszewkowego. Zszyłam je razem pozostawiając górny brzeg nie obszyty.


Wywróciłam na prawą stronę, wywinęłam brzeg górny (ten nie zszyty) do środka i obszyłam podwójnie, po czym przyszyłam kieszeń do materiału.



Na zdjęciu powyżej widzicie już przyszyte do materiału kieszenie i zszyte poszczególne "części" torby (boki, przód, tył i spód) - tj. zszyte podszewki i materiały wierzchnie. Tu są już wywinięte na prawą stronę i nadają się do zszycia razem.

Wcześniej jednak musimy zająć się górnym brzegiem każdej z części, który nie jest zszyty (wyjątek - część spodnia, która jest obszyta niemalże po całości, wywrócona na prawą stronę i zaszyta).W tym celu wywijamy brzegi górne "boków torby" tak, jak przy kieszeniach i zszywamy razem podwójnie. Natomiast w przypadku przodu i tyłu torby, zanim zszyjemy ich górny brzeg musimy doczepić tasiemki, które podtrzymają nam rączki torby:


Końcówkę tasiemki podwijamy pod zawinięty brzeg, po czym przyczepiamy szpilkami (lub igłami :P) i dopiero wtedy możemy zszyć brzeg torby.


Po tym zabiegu pozostaje nam już tylko zszyć poszczególne "części" torby razem. Oczywiście zszywamy na lewej stronie ;)


Moja torba prezentuje się ... praktycznie :P


Nie wymagajmy od siebie cudów po pierwszych próbach ;) Ja swoją szyłam późnym wieczorem i dopiero rano zauważyłam negatywne tego strony hehe. Jak zauważyliście torba nie usztywniona - jak dla mnie lepsza, a poza tym nie miałam w domu tych usztywniaczy, więc musiałam sobie poradzić bez tego.

Tymczasem wracam po tym lenistwie do haftowania :)


Poza tym dodatkowo wzięłam się za ten "baby born" wzór, bo niedługo w rodzinie nowa osóbka ;)

Pozdrawiam serdecznie
Violetta

P.S. Fajny pościk dla początkujacych szyjących ;)

4 komentarze:

  1. Bardzo fajnie wygląda... Taka torba zawsze znajdzie swoje zastosowanie, u każdej kobietki.
    Mnie także często nie podobają się moje wytwory :).
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Traktowałam to jako ćwiczenie swoich umiejętności i dlatego z góry założyłam, że będzie na jakieś zakupy, itp. Nie bardzo przykładałam wagę do wyglądu ;)

      Usuń
  2. Pierwsze kroki zrobione, a ten haft mnie zaintrygował! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń