piątek, 29 listopada 2013

Mikołajkowe Mikołaje ;)

Witam serdecznie :)

Własnie zakończyłam produkcję tegorocznych kartek mikołajkowych. Tak to już ten czas! :D Mikołajki tuż, tuż.. Jakże się cieszę, że rozpoczną się te przygotowania świąteczne :) Uwielbiam to!

Jutro Mikołajkowe Mikołaje w ilości prawie 100 sztuk (:O tak aż tylu) ruszą w świat :D


Większość trafi do dzieci z Marzycielskiej Poczty, a reszta do bliskich i rodziny ;)

Skąd Mikołajkowe Mikołaje? Z opakowania prezentu :P Nigdy nie wyrzucam bezmyślnie opakowań ;) Niegdyś wycięłam z jednego ten motyw i strasznie mi się spodobał. Już od kilku lat te Mikołaje przewijają się w moich kartkach. Można je prosto przenieść na kartkę - po prostu odrysowując kontury, a potem uzupełniając:


Jutro biorę się za adwentowe kalendarze :D Pomysły są już w głowie, teraz tylko trzeba je zrealizować :) 

Tymczasem prezentuję Wam kolczyki, które dotarły w ekspresowym tempie z Szafy Koralowej:


Słodkie co nie??? :)))

A ja straszliwie chcę mieć aktualny numer Werandy Country :D Och ta okładka! Coś w sam raz na moją aktualną fascynację ;)

Hihi ale jestem szczęśliwa, że udało się wykonać misję Mikołajkową (nooo jeszcze tylko na pocztę :P)

To do jutra!

Pozdrawiam Was cieplutko :D
Violetta

środa, 27 listopada 2013

Kolejne karteczki z cyklu: pokoloruj mnie :)

Hej :)

Dziś mała porcyjka karteczek dla dzieciaczków :D

Pierwsza stworzona dla Oliwierka z okazji jego "rocznicy" na MP:



Druga imieninkowa leci do Kasi:



Ostatnia dla Natanaela z okazji urodzin:



Dzisiejszy dzień dobrze się rozpoczął :D Przyszły wyczekiwane przesyłeczki ;) m.in. biżutki od Joanny:


Moja radość była tym większa, że w gratisie dostałam piękną bransoletkę :) z zabawną małą muffinką ;) Dziękuję! :D

Wesoło pozdrawiam Was i życzę równie udanego dnia!
Violetta :)

P.S. Zapomniałabym się pochwalić!!! Szczęście się ostatnio mnie trzyma. Wygrałam te kolczyki! :D Zawsze podziwiałam prace Moniki i udało mi się zdobyć właśnie jej słitaśny wytwór :)

piątek, 22 listopada 2013

Prezent z okazji przyjścia na świat nowego człowieczka

Witam Was serdecznie :D

Dziś temat nietypowy jak na ta porę, bo wszędzie praktycznie o świętach już trąbią, ale co tam :P może Was zainteresuje :) Przedstawię Wam kilka propozycji na prezent dla maluszka (z okazji przyjścia na świat dziecka), a także możliwości ewentualnego ich wykonania jeśli lubicie coś tworzyć ;)

Jak wiemy przyjście na świat nowej osóbki to piękna, wzruszająca i pamiętna chwila.. Bardzo ważna nie tylko dla rodziców, ale wszystkich bliskich :) Dlatego sadzę, że choćby najmniejszy prezent to ważna sprawa.

Będzie dużo linków byście mogli spojrzeć na źródła inspiracji, jednak nie sugerujcie się nimi bezwzględnie, bo to są przykłady. Jest wile miejsc inspirujących i zawierających dużo pięknych prac ;) Na przykład te wymienione u mnie na pasku bocznym bloga - "Inspiracje / DIY" czy "Piękne prace".

No to zaczynamy .. tylko się nie przeraźcie :P

Kartka z okazji przyjścia na świat dziecka

Taką stworzyłam dziś dla Zosi (naszej nowej osóbki w rodzinie :D):



Sami możemy niewielkim nakładem sił i finansów (nie trzeba być mistrzem, wystarczy spróbować) stworzyć własną kartkę. Na przykład taką kartkę pieluszkę.

A dla tych którzy wolą "nie igrać z ogniem :P" jest wiele propozycji (przykładowe):
Doceniajmy prace innych - klasyczna kartka.
Doceniajmy prace innych - kartka o nietypowym kształcie.

Pamiątkowy hafcik

Bardzo mi się podobają takie wzory haftów krzyżykowych (hmm .. miałam ich więcej, ale gdzieś uciekły :P). Jeśli macie zapał i umiecie to robić, to może być piękną pamiątką. Inni niech zajrzeć na blogi osób zajmujących się tą profesja na co dzień - z miłą chęcią coś stworzą ;)

Wyprawka dla maluszka

Natrafiłam na taką przykładową. Możecie coś sami skomponować :)

Literki z imieniem do powieszenia / postawienia nad łóżkiem

Oczywiście najbardziej "przyjazne dziecku będą literki materiałowe, takie jaki zobaczyłam tu. Jak zwykle są dwie opcje :) zakup lub własnoręczne wykonanie. Można spróbować zrobić takie literki, które powstaną z drewnianych baz (dostępne obecnie w wielu sklepach).

Wystarczy wyciąć odpowiedni kształt liter (i jeśli dobrze panujecie nad maszyną) obszyć krój na maszynie. nie jest to jednak konieczne, bo można też obszyć je ręcznie ;)

Słodki misio lub lala

Młodzieniec z pewnością będzie w pierwszych dniach życia zwracał na nią uwagi :P ale potem może być nawet najlepszą przytulanką :D

Jest wiele krojów zabawek do własnoręcznego wykonania - niektóre naprawdę proste! Może warto spróbować ;)

Jeśli jednak nie, to na przykład tu jest kopalnia zabaweczek w sam raz dla maluszka ;) Tutaj natomiast odnajdziecie coś bardziej wyszukanego .. można przypuszczać, że nawet na całe dzieciństwo (o ile dzieciak nie rozdłubie dzieła :P chcąć zobaczyć co jest w środku xD). Tu również są ciekawe maskotki.

Gryzaczek lub coś na "krój" tego

Bardzo mnie rozbawił ten metkowiec, który może być nietrudny do stworzenia :) a kupić na pewno też nie będzie czegoś podobnego problemu.

Podusia dla słodkich snów

Z łatwością odnajdziecie ciekawy krój / wzór podusi, a najlepiej takiej robionej "niehurtowo". Możecie tez spróbować sami uszyć .. to będzie piękna pamiątka, z której oczywiście od razu maluszek nie skorzysta, ale szanowana będzie "na lata" ;)

Figurka na pamiątkę lub serducho (ew. inny kształt)

Najtaniej i najprościej (prosto jeśli ktoś lubi się "bawić w takie rzeczy") jest stworzyć coś z masy solnej, ale można użyć również gipsu lub innego tworzywa.

Alternatywą jest ozdobienie gotowego (w sklepach dla plastyków, itp) kształtu techniką decoupage, co króciutko opisywałam tutaj (wiele kursów i kursików odnajdziecie w internecie).

Jednak można kupić też coś gotowego, a najlepiej z takiego źródła, gdzie przy okazji komuś pomagamy - przykładowa aukcja na allegro (wspieramy jedną z podopiecznych MP).

Serducho z materiału

Spróbujmy sami je uszyć lub zajrzyjmy do kogoś szyjącego takie cudowności.

Szkatułka / pudełko na pamiątki związane z dzieciństwem

Stworzenie samemu takiego pudełeczka nie musi być trudne :) Najprościej jest obłożyć je ładnym papierem (np pakunkowym) lub czymś innym (końcówki ładnych tapet ściennych będą idealne). Bardziej pracowici / umiejętni mogą spróbować przyozdobić pudełko techniką decoupage lub nawet wydziergać pudełko ;) Ładnie wyglądałoby ozdobione tą metodą.

Sposoby stworzenia różnych pudełek i pojemników mogą być przydatne.

Oczywiście zakupy też są wskazane, ale zwłaszcza wspierające polski rynek i małe twórcze rączki :) (nie kończmy na pudłach z sieciówek).

Kocyk / kołderka

Najbardziej pamiątkową formą byłoby stworzyć go samemu od a do z, ale to trudne zadanie.. Można go uszyć lub wydziergać jednak nawet zakupiony będzie pięknym prezentem.

Pierwsza literka imienia

Na przykład początkujący z haftowaniem mogą spróbować stworzyć haft literki lub uszyć jedną :) A jesli nawet tego się boicie podejmować to kupić.

Buciki dla maluszka

Przesłodkie są takie buciki :) Wiele w internecie jest kursików, itp. na tworzenie butków. Jednak jak wiadomo nie każdy umie takie rzeczy tworzyć, a jest wile umiejętnych dłoni, które pokazują swe umiejętności na blogach ;)

Pamiątkowa miseczka, buteleczka lub inne naczynie

Taki bibelocik, który może stać na półce ;) Można spróbować przenieść metodą transferu np. datę urodzin i tym podobne "dane" dziecka.

Pamiątkowe zdjęcie

To jedną z najbardziej wpadających w oko form pamiątki z dzieciństwa. Ja na przykład tworząc kartkę dla swojego chrześniaka wkleiłam jego pierwsze zdjęcie :) (fotografii pracy nie mam)

Sposobów na wykorzystanie fotografii jest mnóstwo - transfer np. na poduszkę pamiątkową lub na jakiś przedmiot. Jednak klasyczne rozwiązanie, czyli zdjęcie w ramce nie będzie wcale gorsze :)

Ramek oczywiście jest do kupienia mnóstwo, ale zrobiona własnoręcznie to dopiero pamiątka! Tu możecie spojrzeć jak zrobić ramkę z tektury, tutaj - jak ozdobić w paski gotową ramkę lub nadać jej efektu schabby chic. Jeśli zdecydujecie się na ten pomysł, to zajrzyjcie także tu.

Ciekawie wyglądałoby kilka pierwszych zdjęć w takiej formie.


No dobrze .. To jak już wiecie co można darować brzdącowi, to może spójrzcie na przykładowe sposoby pakowania :)



Jeśli dotarliście do tego momentu to bardzo się cieszę .. i ciesze się, że już to napisałam :P (teraz dla kolejnego dzieciaczka też będę mieć "ściągę" :P).

Uff to biorę się za pakowanie szmatek do Poznania :D To w drogę dziś moi mili :P uczyć się hihi.

Pozdrawiam serdecznie zaglądających i muszę Wam przyznać, że cieszy mnie to, że tutaj powracacie :)
Violetta :)

czwartek, 21 listopada 2013

Fascynacja kulturą ludową

Witam Was ciepło :)

Dziś trochę o moim zainteresowaniu kulturą ludową. Tak właśnie .. kultura ludowa ;)

Uwielbiam polską wieś (taka dawną, bo obecna to już nie to) i stare chatki (piękne obrazy chatek).

Źródło: www.google.pl

Chęć dowiedzenia się więcej o miejscu, gdzie m.in. są moje korzenie - Kaszubach - sprawiła, że zainteresowałam się tamtym wzornictwem i kulturą. Zdecydowanym faworytem jest haft kaszubski :)

Pomyśleć by można .. kultura ludowa .. łeee .. nuda, staromodne .. ależ nie :D
Źródło: www.google.pl

Czy taka podusia nie wyglądałaby dobrze nawet w nowoczesnym wnętrzu? :) Czy taka bombka nie jest ciekawa?

Źródło: www.google.pl

Czemu nie mielibyśmy pielęgnować tego co polskie, nasze? Myślę, że za często zapominamy o pięknych polskich tradycjach i ludowej kulturze.. Przecież to własnie one budują naszą kulturę .. w końcu kultura i tradycje są podstawą każdego społeczeństwa.

Zainspirowana haftem kaszubskim stworzyłam dziś taką karteczkę dla mojej przyjaciółki:



Malując kartki korzystałam z tych źródeł: 1 , 23.

Inspirują się tymi motywami osoby, które po prostu chcą dobrze wyglądać:

W sieci można odnaleźć wiele ciekawych miejsc, które propagują kulturę ludową:

A nawet stronek do pobrania darmowych szablonów, by stworzyć coś dla najmłodszych ;)

Trochę inspiracji:

Ci którzy dobrnęli, aż dotąd mogą być zainteresowani tym :)


No i koniec!

Serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich i podziękowania za każdą wizytę ;)
Violetta

środa, 20 listopada 2013

Szczęście ..

Filozoficzny tytuł :P Jednak czy nie macie tak czasem, że za bardzo się w czymś zagalopujecie? Czy warto tak "na siłę" coś robić? Przyznacie chyba, że czasem tak bywa, iż nie potrafimy się cieszyć .. jesteśmy w nieco gorszym nastroju.

Próbowałam znaleźć jakiś fajny program do obróbki grafiki i natrafiłam (okrężną drogą :P) na ten artykuł, w którym jest mowa (choć pod kątem biznesowym) o tym, by nie rozdrabniać się na wiele zadań, a skupić na jednym .. Czyli to czego mi brakuje..hehe. Chciałabym wszystko naraz, już, od razu i najlepiej przy tym zbawić cały świat :P

Moim zdaniem zbyt często bierzemy sobie za dużo na głowę (mam na myśli tu też siebie :P). Analizując artykuł pomyślałam o tym, że przez to tracimy te nasze "szczęście" i przypomniało mi się, że mam gdzieś ciekawy wycinek z gazety na ten temat (ooo trochę musiałam go szukać w tych moich księgozbiorach):


  1. Dziękuj innym ludziom
    Chodzi o docenienie tego co przyniósł nam los - choćby rodziny, z którą możemy spędzić święta.
  2. Pogodnie patrz na świat
    Usiądź i pomyśl o tym jak chciałbyś żyć za rok, .. lat. Potem zauważ ile już osiągnąłeś :)
  3. Martw się tylko raz dziennie
    Zamiast żalić się na swój los, zmuś się do zrobienia czegoś przyjemnego - np. pójdź do kina.
  4. Pomagaj i bądź życzliwa
    Wspieranie innych odrywa od myślenia o własnych kłopotach.
  5. Nie unikaj ryzyka
    Warto wyznaczać sobie "zadania" do przezwyciężania, gdy nam się uda, to możemy być dumni z siebie.
  6. Pielęgnuj bliskie relacje
    Szczęśliwi ludzie utrzymują wyjątkowo dobre relacje z bliskimi :)
  7. Odpuszczaj sobie i innym
    Wybaczenie to coś co robisz dla siebie. Po to, by iść na przód (a nie rozpamiętywać).
  8. Zapamiętaj się
    Znajdź swoją pasję. Wewnętrzną radość daje zwłaszcza hobby.
  9. Ciesz się błahostkami
    Ci którzy delektują się choćby zwykłą herbatą są szczęśliwsi od tych, którzy nie skupiają się na tym co robią.
  10. Goń króliczka
    Ludzie osiągający swoje cele z pasją i zaangażowaniem są szczęśliwsi od tych, którzy do niczego nie dążą.
  11. Zaakceptuj przemijanie
    Pogódź się z tym, że wszystko się zmienia, przemija. To prosta droga do akceptacji siebie.
  12. Ruszaj się częściej
    Ewa Chodakowska Wam to objaśni :P

Zasady proste, a jak często zapominamy o tym, by być takimi. Ja jednak dodałabym coś od siebie:

Nie bierz za dużo na swoje barki, jak masz je za słabe ;)


Mykam się zrelaksować i wrzucam na luuuuz .. nie wszystko się może uda zrobić w czasie, ale za to jak już będzie przygotowane to na tip top :D

A tu coś smakowitego: brownie z chili i kawowym karmelem - idealne na poprawę humoru ;)

Violetta

P.S. Nie próbuję być jakimś trenerem :P Coaching to nie moja branźa xD

Kartki tworzone z sercem .. choć bez fajerwerków

Hej :)

Dziś się uśmiecham do Was pomimo nurtującego mnie poczucia, że tak wiele chcę zrobić, a tak niewiele mogę / mi się udaje .. Jednak robię to z sercem ..

Długo tworzona karteczka dla Natalii w końcu ukończona .. jednak fajerwerków nie ma (gdy goni czas, to nic mi nie wychodzi):


Haft stworzony na podstawie tego wzoru o czym wspominałam w poprzednim poście (mulinę mam nareszcie :) udałam się po nią do pobliskiego miasteczka ...) Chciałabym sprawić radość Mukolince :)

Tu środeczek ...


Z fb dowiedziałam się, że Alicja rozpoczyna cykl chemioterapii .. To jest jedno z najgorszych, co może spotkać ludzi, a zwłaszcza dzieci .................... Dlatego śle tę karteczkę dla niej:


Rysuneczek na podstawie tej grafiki.


Przy okazji zapraszam Was do licytacji na rzecz Ewunii. Do kupienia są szaliki Legii .. myślę, że może być to świetny pomysł na prezent pod choinkę dla jakiegoś fana ;) Więcej o Ewci tutaj.

I tak o to wszystko na dziś .. ja mykam dalej walczyć z igłą i nitką ..

I tak jakoś z mieszanymi uczuciami .. bo sama nie wiem .. czy ktokolwiek zwraca uwagę na tą zakładkę Wspieram? Mam nadzieję, że jaką duszyczkę przekonam do wspierania innych .. a może naiwna jestem?

Pozdrawiam serdecznie
Violetta

poniedziałek, 18 listopada 2013

Wspieraj lokalny rynek .. ale z głową :P

Hej :)

Dziś miałam nadzieję zaprezentować Wam skończoną karteczkę dla Natalii, ale .. nie mogę, bo .. zabrakło mi muliny ;/ To jednak nie byłoby problemem, gdyby nie fakt, że miała być w miejscowym sklepie już w piątek .. Tak to właśnie chciałam wesprzeć "lokalny rynek" :P


Ale narzekactwo z tego wyszło .. uch nie miało to aż tak brzmieć .. po prostu jestem nieco rozczarowana. Niestety nie tylko o tą jedną rzecz chodzi, bo przecież jeszcze muszę dokończyć (w końcu) haft dla "maluczkiej osóbki w rodzince":


Tu zostało mi duuuuużooooo, ale nie jestem w stanie siedzieć cały czas i haftować .. można ... nieważne .. fioła dostać ;) bo co za dużo na raz, to niezdrowo :P I tak próbuję dać radę, ale chyba to już pewne, że do piątku nie dam rady z powyższym projektem (nie dość, że dużo do roboty, to tej muliny nie kupiłam, co mi brakuje). Będę musiała stworzyć karteczkę, a to podarować później :(

Dla Iskierki pozostało mi do skończenia bardzo niewiele, bo tylko tło:


później trafi na karteczkę rocznicową ;) Korzystałam z tego wzoru.

A tak przy okazji - tutaj haftowałam 3, a nie 2 nitkami muliny, jak w przypadku wcześniejszego projekciku. Myślę, że tak wygląda lepiej, bo nie widać kanwy. A Wy co o tym sądzicie?

Zużycie ilości muliny rośnie, ale chyba nie warto na pewnych rzeczach oszczędzać ;) jak już się przekonałam. To samo odnosi się do kanwy i teraz wiem, że lepiej kupić droższą i lepszą. Póki co działam na obecnej.

Taki post - nic .. bo w sumie to nic, tylko hafty i hafty mi w głowie .. noo troszkę też o świętach myślę :P

Z nadzieją na nagły przypływ turbo doładowania w tworzeniu zamierzonych projektów pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :D

Violetta

P.S. Jeśli widzicie błędy w moim haftowaniu, to bez zdziwienia, bo ja dopiero zaczęłam z nim przygodę ;)

czwartek, 14 listopada 2013

Jarzębina i blask świec

Serdecznie witam Wszystkich zaglądających ;)

Miły dzionek dziś u mnie :) a u Was? W takim wesołym nastawieniu lepiej się wdraża w życie pomysły :D


Dziś troszkę prostych sposobów na deko w zimowym klimacie :) Tak trzeba iść z nurtem panującym już chyba wszędzie :P Już od dawna planowałam wykorzystanie jarzębiny. Nieco już jej się pojawiło u mnie, ale póki co nie zrealizowałam głównego zamierzenia .. kiedy tego dokonam? (o to pytanie :P) Jakieś 3 lata temu mój plan był taki: wykonać dekoracje choinkowe z naturalnych "składników". No i tak oto m.in. wpadłam na pomysł stworzenia łańcucha z jarzębiny, ale .. do dziś tego nie zrobiłam, jak i wiele z innych moich zamysłów. Tak to już ze mną bywa.


Jednak dziś choć trochę zaczęłam w tym kierunku zmierzać :) Króciutki (bo niewiele tej jarzębiny mam) łańcuszek zrobiłam i zawiesiłam na mojej ukochanej ramie:


Na biureczku pomału kolejne świąteczne akcenty wnikają do otoczenia. Możecie nie kojarzyć, ale widzicie na tym zdjęciu moją mini foto ekspozycję po małym liftingu.

Ach ten blask świec.. Nastrojowo tak jak za pomocą lampek ;)


Świece u mnie rozbłysły również w pokoju:



Jakby tak kominek mieć ... marzenia :)

Źródło: www.pinterest.com

Uwielbiam jednak tą swoja brzózkę:


Hihi tak .. tak, dobrze widzicie :D Poszeweczki z Biedry, a do kompletu kocyk. Jednak to nie wszystko :) Miły prezent Mikołajkowy (hah tak już xD) dla kochanej Mamusi:


żeby jej było ciepło w zimowe wieczorki :) Tak w ramach odwdzięczenia się:


:D Stałam się szczęśliwą posiadaczką nowego telefoniku! Dziękuję Mamo :)

Podzielę się z Wami na koniec swoim małym projektem, którego jestem bardzo niepewna:


Ma z tego powstać kalendarz adwentowy dla mojego chrześniaczka, ale .. hmm .. sama nie wiem .. jakoś nie widzę tego :( Po pierwsze to źle to rozplanowałam bo poszczególne hafty są za blisko i będę mieć problem z ich wycięciem (chciałam oszczędzać kanwę). Co z tego będzie? Zobaczymy. Do tego nadal walczę z poprzednimi haftowymi projekcikami, także cały czas z nitka i igłą w dłoni ;)

Taki oto miły dziś dzionek miałam, a do tego niezapowiedziana wizyta gościa :) Miło .. oby więcej takich dni!

Pozdrawiam cieplutko Was wszystkich! :)

niedziela, 10 listopada 2013

Zimowy akcent świetlny

Dziś mnie już na serio dopadło (chyba za wcześnie :O) świąteczne nastawienie :)

Wyciągnęłam lampki  zaczęłam je przeglądać i tak jakoś zawisły w moim biurze / garderobie (?? - jedno i drugie :P):


Inspirują mnie takie efekty świetlne:

Źródło: www.pinterest.com

Źródło: www.pinterest.com

Źródło: www.pinterest.com

Źródło: www.pinterest.com

Wykonanie baaaaaardzooooo proste, a jaki efekt :D

A tutaj więcej inspiracji o podobnej tematyce:
A dla dociekliwych -  cotton ball DIY :D

Już chcę święta..nie tylko dlatego, że są miłe... Wtedy w końcu wszyscy jesteśmy razem :)
Violetta

Zakupowe marzenia IKE'owe..

Każdy ma jakieś marzenia..mniejsze i większe. Każdy także po cichutku marzy, że kiedyś sobie kupi "to" lub "tamto".. Tacy maniacy jak ja maja długą taką listę :D Ja tylko co jakiś czas wykreślam kolejne pozycje z owej listy, bo "W sumie po co mi to." itp. Hmm...ale czy warto rezygnować z marzeń? :)

Moja przydługa lista w części jest zapełniona przedmiotami z sklepu IKEA. Lubię tą sieciówkę, choć dostrzegam również jej wady ;) Meble są proste i funkcjonalne. Czasem oczywiście wolę coś bardziej wyszukanego, ale czy nasz dom musi być cały wymuskany.. nie chyba nie. Wole coś na pograniczu luzu, w nieco skandynawskim stylu. To odnajduję w tym sklepie. Już od dłuuugiego czasu chodzi mi pogłowie ta sofa:

Źródło: www.ikea.com

Własnie taka - biała...hmm niepraktyczna, ale co z tego :P Czy wszystko musi być praktyczne ;)

Dlaczego nie warto rezygnować z marzeń? Bo niektóre się spełniają..tak jak moje o tej lampce:

Źródło: www.ikea.com

Muszę Wam przyznać, że po czasie okazała się niezwykle praktyczna! Najlepiej mi się przy niej haftuje - światło jest mocne, czyli moje niedowidzące oczy się nie męczą ;) Poza tym lubię ją za klimat jaki wprowadza do mojego pokoju:


Dlatego warto nie rezygnować z marzeń! Przecież kiedyś mogą się spełnić :)

Mnie już łapie świąteczny klimat .. zamarzyły mi się pierniczki i inne pyszności :D Takie foremki co to z nich można zrobić ciekawe ciacha .. Mmmm.. Ach te marzenia.

Pozdrawiam cieplutko
Violetta :) 

sobota, 9 listopada 2013

Ciasteczka owsiane wg Anny Olson

Dziś do kuchni przyciągnął mnie cudny zapach. Mamusia wzięła się za pieczenie ciasteczek :D Idealnie wpisują się w obecną porę, bo mają wyczuwalny posmak cynamonu. To również zdrowsza alternatywa dla codziennych słodkości ;)

Podzielę się z Wami tym przepisem, bo jest wart wypróbowania ;)

Ciasteczka owsiane wg Anny Olson

Składniki:
  • 1 szklanka cukru trzcinowego (nada fajny posmak),
  • kostka masła (wcześniej wyciągamy z lodówki by zmiękło),
  • 1 jajko,
  • olejek / cukier waniliowy,
  • 1 łyżka melasy (ew. można zastąpić miodem),
  • 1,5 szklanki mąki,
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej,
  • płaska łyżeczka cynamonu,
  • płaska łyżeczka soli,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • 3 szklanki płatków owsianych,
  • 0,5 - 1 szklanki rodzynek (można wcześniej namoczyć by były miękkie),
  • można dodać podrumienionych na patelni płatków migdałowych,
Masło utrzyjcie z cukrem, dodajecie jedno jajko, aromat waniliowy, melasę i wymieszajcie drewnianą łyżką. Osobno wymieszajcie suche składniki (bez płatków owsianych), które następnie połączcie z gotową masą.


Na koniec dodajcie płatki owsiane, rodzynki i ew. płatki migdałowe. Formujcie kulki wielkości orzecha włoskiego i rozgniatajcie na blasze w formę ciastka.


Piekarnik nastawcie na 180 st. C i pieczcie około 10 - 12 min (czas zależny od waszego piekarnika, sami musicie kontrolować czas), aż będą rumiane.


Ciekawostką jest, że szczelnie zamknięte (wg autorki przepisu - nie sprawdzałam) utrzymują swój smak i świeżość przez następnych 10 dni.


Skoro już jesteśmy w temacie kuchni, to pochwalę się Wam już dawno zrobionymi słoiczkami na przyprawy :) Etykietki pomalowane farbą tablicową wg tego przepisu:


Zakrętki jak najbardziej pozostawione w oryginalnej wersji. Trochę sztuki nawet podczas gotowania ;) Chwalę się nową zawieszka do kuchni :D Jest super! Taka samą możecie kupić tutaj.

Marta sprzedaje wiele ciekawych przedmiotów dla takich fanatyków jak ja :P

Tu ciąg dalszy moich szaleństw z farbą tablicową:


Hehe teraz mogę robić szybkie notatki nawet na chusteczniku (tylko chusteczek brakuje :P) za pomocą tej superaśnej kredki - lepsza od kawałka kredy ;)

Dobra mykam haftować i przeglądać neta w poszukiwaniu inspiracji.

Pozdrawiam cieplutko :)
Violetta

P,.S. Zapomniałam wspomnieć, że biorę pierwszy raz w życiu udział w takiej zabawie:

Walka na śmierć i życie o cudo z Minty House :)

:D